kurwy i chuje

Autor: Ludwig van Goth, Gatunek: Poezja, Dodano: 04 listopada 2012, 03:08:33


Mój drogi poeto, pozwól, że ci przypomnę:
Twoje wiersze są jak listy adresowane do mnie,
Więc nie wciskaj mi metafor usilnie sklepanych
Z byle jakich życiorysów, udając, że masz talent.

Intelektualny bełkot z przeczytanych powieści,
Który dla mnie utrudnioną metaforą streszczasz,
Jest, kurwa, tak strawny jak odmrażany pulpet.
Mam po nim plamy w myślach jak po rzadkiej kupie.

Nie jęcz, żeś ofiarą intelektualnych kalek,
Co ci dyszą w twórczej ciszy, zabijając twój talent;
Żeś rzucił swoje perły przed wieprze na darmo;
Żeś nie skonał w ich chlewie, ale coś w tobie umarło.

Mój drogi poeto, zawiadamiam cię z żalem,
Że coś w tobie umarło, lecz to nie był twój talent.
Nie mogłeś stracić czegoś, co nie miało w tobie lokum,
Co najwyżej jakiś zapał do tworzenia bełkotu.

Nie obserwujesz bacznie, bo nie masz oczu łowcy.
Umyka ci krajobraz, opisujesz mi manowce.
Krwisty stek ci spierdolił, częstujesz mnie szpinakiem,
Metaforą z kalafiorem podlewanym miękkim flakiem.

Więc bacz na to poeciu jakim gównem mnie częstujesz.
Metafory trzeba robić, ale zawsze twardym chujem.
Prawdę trzeba brać na ostro, żeby móc z nią coś spłodzić.
Rzeczywistość cisnąć krwisto, może coś się z tego zrodzi.

I nie pierdol więcej  bzdetów, że masz kilka fakultetów,
Żeś arystokratą ducha, pozującym do portretu;
Że masz nagrodę jakąś i kończyłeś Jagielloński;
Że się, kurwa znasz na winach i nie chodzisz do Biedronki.

Mnie to gówno obchodzi, ciebie nie czyni poetą,
Bo serwujesz galaretę albo jakiś suchy beton,
To znów sałatkę modną z owoców tropikalnych,
Którą nazywasz kunsztem i promujesz nachalnie.

Potem stawiasz mi na stole srakopoem z mamałygi,
Mówiąc: "Tak wygląda sztuka!" Dla mnie wygląda jak rzygi.
A najbardziej to mnie wkurwia, że udajesz skromnego
Z wygładzonym płaskim chujem i wyprasowanym ego.

O, kurwa, jaka ściema, ta pokora dla krytyki:
"Tak, oczywiście zgoda, ale piszę dla elity,
(To znaczy: Moja perła nie dla każdego wieprza)
Chociaż przyznaję wam rację, że stać mnie pisać lepsze."

I pierdolisz tak w kółko pseudoskromną formułkę,
Bo gdzieś kiedyś ktoś docenił, że masz teksty z górnej półki.
Teraz możesz po mnie jechać za brak rytmu w moim tekście
I władować swoją dupę w moją artystyczną przestrzeń,

Coś tam pierdząc o frustracjach i warsztacie bez poziomu,
Że to chłam jest, nie poezja z dedykacją chuj wie komu.
Możesz nawet sobie myśleć, że jestem skurwysynem,
Ale nie podskakuj "wieszczu", bo cię zapierdolę rymem.

Komentarze (30)

  • jako prowokacja - słabe - choć nie całkiem nie udane :)

  • i trochę epigońskie - bo sporo z Tuwima :)

  • słabe, mój poeto drogi
    to były twojej lubej pierogi
    bo się rozklejaly w wodzie
    a żołądek po nich wrzodział

    i podobnie twój komentarz,
    którym teraz mnie zamęczasz
    klejąc bzdurę nie z tej ziemi
    jak pieroga twojej Gieni

    hehehe



  • no - móżna się pośmiać :) - i co z tego ?

  • powiadam ci to w twarz:
    dla ciebie to śmiech to "tylko"
    dla wielu jest on "aż"

  • na razie wyszło tylko "toto"

  • tak, stotałem się
    ale nie ma przykrego zapachu:-)

  • jest - tam na samej górze w słupku.

  • zatem życzę nieprzyjemnego wdychania

  • Bardzo słuszny wiersz . Popieram. To nic, że długi. Mógłby być nawet dłuższy, coś by się jeszcze znalazło.

  • ................................i wyprasowanym ego.

    i jeszcze kilka takich cudeniek do wielokrotnego czytania

  • Heh... Jakieś aluzje tu wrzucają. Do kogo to? No do kogo? :)))

  • "Mógłby być nawet dłuższy, coś by się jeszcze znalazło."
    Pewnie. Zapraszam do kontynuacji.

  • Niestety, rymy to zbyt weielki intelektualny wysiłek dla mnie. A autorowi powyższego wychodzi to zgrabnie i ten lekko zachwiany rytm wydaje się być celowy.

  • Zachwiany rytm to efekt tworzenia na spontanie.
    Po zbyt dużym "dopieszczaniu" wiersze emocjonalne często tracą część swojej mocy.


  • "O, kurwa, jaka ściema, ta pokora dla krytyki"

    Ja tam nie wnikam, do kogo są te aluzje, ale ogólnie analizując powyższy fragment, muszę się całkowicie zgodzić z autorem. Ta pokora to jakaś jedna wielka ściema. Ewentualnie jest to mylenie pewnych rzeczy... Dla mnie zawsze ta cała pokora była podejrzena, niepotrzebna. Bo niby dlaczego mam być pokorny? Co prawda napisałem w jednym utworze: "...pokorną, maniakalną stać się sową...", ale jest to swoistego rodzaju wyjątek.

    Myślę, że autor świetnie wyłapał pewne nieprawidłowe postawy, które dominują w publikowanej poezji.


  • Pozdrawiam.

  • Bo mój diss
    to nie jakiś byle zwis,
    to prawdziwy poem
    jak policjant z Majami,
    jak kobieta z jajami
    więc czołem
    pokłon i kiss -
    całujcie go w dupę
    i zlizujcie co trzeba
    to prawdziwy semafor,
    przepustnica metafor
    a nie żaden schemat
    zielone światło
    dla zatłoczonych myśli,
    dla pociągów, które w korku stoją
    by rozpocząć wyścig

    jestem zajebisty,
    więc podaję wam teksty
    bo to prawdziwy materiał
    a nie żaden tekstyl
    to tekst-styl, więc obczaj to ziom
    to nie twój horyzont
    to wyższy poziom
    joł!

    więc łap to
    czaj to
    i wpinaj się wyżej
    przypatrz się secom
    umysłom i duszom bliżej
    dopiero
    ta szczerość
    wyzwoli słowa
    więc dla odwagi
    wciągaj ten towar

    pozdrawiam

  • Zawsze taką nierówną kultur walkę:
    prymityw kontra umysł pełen wrażeń
    wygra błazen,
    pięść, nie palce

    Ale na szczęście jest to tylko
    chwilowe zwycięstwo Pyrrusa,
    szybko mija grzmot i błyskot,
    i chwilę pojęczę,
    a wtedy w uszach
    zaczynają słodko dźwięczeć
    dźwięki w kapeluszach

    :)))

  • pan dziej (Roman K):

    ten Błazen
    nie król
    a większą ma władzę
    wię ból
    gdy dzwonek ci wsadzę
    przyjmij z pokorą

    kiedy odczujesz kpiny
    bo moje arlekiny
    rymem cię wypier...

    a poważnie:
    szacun za tekst powyższy

  • Gdy mi wsadzisz dzwonek w dupę,
    to ja w dzwonek zrobię kupę.

    Jest to prymitywne i żałosne,
    wiem,
    ale
    niech dopowiem
    na swą chwałę -
    od wsadzania w dupę dzwonka
    chuj Ci nie urośnie!

    :)))))))))))))

  • chuja mam w miarę
    a i rośnie mi stale

    jak na Błazna
    jestem łaskaw
    pokazać
    można też poglaskać


    może to i żałosne
    ale wyzoliłem emocje
    w ktorych tkwi
    twój prymityw
    a tekst powyżej
    może nie jak mój chuj
    ale też znakomity

  • Bo prostota, szczerość, prawda,
    są to wartości,
    które najpierw chuj sprowadza,
    powołuje,
    a dopiero po tym
    na tym chuju siada motyl
    większy niż krokodyl
    i chujowi aniołuje,
    wtedy chuj opada
    z gada
    i wg obowiązującej mody
    nikt nic już nie wie,
    nawet z Wyroczni,
    kto tu chuj, kto gad, kto motyl,
    gdzie tu prawda, a gdzie fałsz,
    czy chuj opada jak Małysz
    na Wielkiej Skoczni?
    Pewny siebie?

    Ale dość już tych konstrukcji
    hurabura
    a la show i hit,
    i dość tej głupoty.
    Więc zawołajmy razem - hip hip hurra!
    Niech do motyla wróci motyl,
    a chuj do chuja.

    I znowu będzie git.

  • ależ ja się zgadzam
    że chujem się dogadza
    motylkiem zachwyca
    przed krokodylem zmyka

    coż dodać...
    nic więcej
    wszystko ma swoje miejsce
    jaksność w umyśle

    i podaję jasną rękę
    ja serdeczny choć niegrzeczny
    Błazen jestem
    bez nienawiści
    z zupełnie secem czystym
    wykazuję się tym gestem

  • Nie taki znowu z ciebie błazen,
    jakim się malujesz.
    Jesteś wielki, bo kłujesz,
    więc trzym się wielkoludzie,
    masz ode mnie tysiąc buziek,
    a że jestem pedał
    bez zębów,
    ale z wielką żyłką
    do wyrwidębów,
    więc tych tysiąc buziek to tylko
    na razie

    :)))

  • ja nie jestem pedałem
    więc twój buziak
    mi nie leży
    ale
    postaram się przeżyć


    pozdro

  • najlepszy tytuł

  • w sumie mógłbyś to dopracować i trochę skrócić.

  • w sumie chuj z tym

  • powiem krótko: mocne kurwa!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się