Opowieści Mistrza Junan: O syntezie, tolerancji, rozumieniu i umiejętności korzystania ze sprzeczności

Autor: Ludwig van Goth, Gatunek: Proza, Dodano: 12 listopada 2013, 20:31:44

<xml> <o:officedocumentsettings> <o:relyonvml /> <o:allowpng /> </o:officedocumentsettings> </xml><![endif]-->

 

 

Pewien mnich chrześcijański przechadzał się po mieście mając na szyi różaniec i koraliki buddyjskie. Spostrzegł to pewien ksiądz i bardzo się oburzył:

- Tego bym się nie spodziewał… Czy ty, bracie całkiem zbłądziłeś? New Age ci się zachciało? Nie można połączyć buddyzmu z chrześcijaństwem. To niemożliwe doktrynalnie. Nie istnieje coś takiego jak chrześcijański buddyzm albo buddyjskie chrześcijaństwo!  To tak jakby mówić o drewnianym metalu lub metalowym drewnie! To jakaś niedorzeczna synteza!

Mnich złożył ręce i pokornie zapytał:

 – Gdzie ty bracie widzisz syntezę? Czy wplotłem koraliki buddyjskie w koraliki różańca? Przecież noszę je oddzielone. Nigdy nie twierdziłem, że można połączyć ostatecznie te dwa na poziomie doktryny, ale kto mi zabroni z korzystania z nich obu w pocieszaniu chorych, współczucia dla bliźnich i miłości do życia?

– Ależ buddyści nie wierzą w Boga osobowego.

– Cóż z tego?  Ja wierzę! Jeśli będzie mi dane być w niebie, wspomnę ile się od nich dobrego nauczyłem. Będą mieć szansę się tam znaleźć.

Mnich mrugnął okiem do księdza i powoli oddalił się. Tamten tylko podrapał się w głowę i stał tak kilka minut zupełnie jakby był tylko on i jego umysł.

Komentarze (2)

  • Zdrowy kęs tradycyjnego sera w myśli ponad nawykowej okraszonej sublimatem mnożnym refleksji bez końca, ale z początkiem twardym, jak nawykowy chuj codziennie noszony przez wyniesionych na ołtarze zaślepienia. Dygresja o powtarzalności i nauce po okręgu, których zmysł nie wygasa.
    Stąd męka dziedzictwa i skazania w pomieszaniu różańców Babel, a jakież proste i wieczne. Dlaczego?, dlatego, że z ruchania wynikło... dziwne ruchy podczas ruchania skłaniają do refleksji nad sensem naszego przybycia pośród innych przybyłych na padół oraz tych nachalnie prostych, a tak zawiłych z zaniechania czynności kory nieukrwionej odżywczo przyrodzeniem z powodu gumy, a wcześniej jakiś kiszek.

    • Szel _
    • 13 listopada 2013, 21:51:56

    nie rozumiem mnichow

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się